Obserwatorzy

Czytasz te opowiadanie (chcę wiedzieć, ile was jest)?

środa, 5 września 2012

Chapter Ninth

Zaśmiałam się w duchu na myśl o wszystkim, co przeżyłam. Sen? Poważnie? Westchnęłam i podniosłam się z łóżka Louisa. Rozglądnęłam się po pokoju. Widok codzienny, nie miałam już co lustrować. Weszłam do łazienki i wzięłam chłodny prysznic. Strumień postawił mnie na nogi. Wyszłam z kabiny owinięta ręcznikiem.
-Cholera- powiedziałam cicho, gdy zauważyłam, iż nie wzięłam ze sobą żadnych ciuchów. Wróciłam do sypialni Lou, gdzie chłopak siedział na łóżku. Gdy mnie spostrzegł zlustrował mnie od góry do dołu, o czym uśmiech sam pojawił się na jego twarzy
-Wiesz, wiedziałem, że mnie lubisz, ale nie wiedziałem, że aż tak- zaśmiał się
-Oh, zamknij się- odparłam i podeszłam do dużej szafy. Czułam na sobie jego spojrzenie, dobrze wiedziałam, co obserwował
-Tomlinson, przestań gapić mi się na dupę!- krzyknęłam
-Ale ja nie... no dobra, gapię się.
W ręce wpadła mi szara koszulka w białe pasy.
-Pożyczam!- krzyknęłam wchodząc do łazienki.

Zeszłam do salonu, gdzie nie było nikogo.
-Chłopaki!- krzyknęłam, lecz odpowiedziała mi cisza. Rozglądałam się, byłam sama. Usiadłam na kanapie kanapie i wypuściłam głośno powietrze. Podparłam głowę o dłoń, gdy spostrzegłam na małym, szklanym stoliku do kawy kartkę w kratkę. Wzięłam ją do ręki i zaczęłam czytać

"Cześć mała!
Ja, Niall i Li poszliśmy z Zaynem na zakupy (nie pytaj). Znając życie nie wrócimy zbyt szybko, więc jeśli chcesz rozgość się. Lou wyszedł na chwilkę więc zaraz powinien być w domu. Dotrzyma Tobie towarzystwa :)

P.S
Przepraszam za plamy sosu.
Niall! Idioto! Naucz się żreć!

Twój najsłodszy Loczuś".

Zaśmiałam się od nosem i wygodnie oparłam. Spojrzałam na zegarek- 18:23. Nie wiedziałam, kiedy wróci pasiasty, więc wstałam i poczmychałam do kuchni. Otworzyłam lodówkę
"Co my tu mamy? Pomidory, ogórki, żółty ser, szynka, rzodkiewka, sałata, szczypiorek. PIĘTROWA KANAPKA!"
Wyjęłam wszystkie składniki i zaczęłam robić jedzenie, gdy nagle ktoś położył mi ręce na biodra i krzyknął głośne "buuuuuuu" do mojego ucha.
-Lou ty idioto!!- krzyknęłam bić chłopaka bo idealne ułożonych włosach, chichocząc .
On natomiast złapał moje nadgarstki i mocno do siebie przytulił. Odwzajemniłam uścisk nadal się śmiejąc.
Czym było by moje życie bez tego debila? On odsunął mnie lekko tak, abym spojrzała mu w oczy
-To powiesz mi, co ci się śniło?- zapytał
-Nic ciekawego- odparłam bez przekonania
-Powiedziałaś, że śniłem ci się ja- uśmiechnął się łobuzersko -Więc to musiał być bardzo ciekawy sen- dodał.
Wyrwałam się z jego uścisku
-Może kiedyś- odparłam pstrykając go w nos. Wzięłam swoją kanapkę i wróciłam na salonie. Usiadłam na kanapie, zaraz po mnie Lou.
-Co robimy?- zapytał wyrywając mi moją przekąskę.
Spojrzałam na niego jak na idiotę, lecz gdy mój wzrok nie robił na nim wrażenia westchnęłam zrezygnowana
-Oglądamy horror?- zaproponowałam, na co chłopak uśmiechnął się zadziornie
-Jasneeeee- przeciągnął -Idę po lody- dodał i wstał.
o chwili zniknął w kuchni. Ja podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej duży, puchaty koc. Po drodze zasunęłam rolety, więc w pokoju zrobiło się ciemno
-Ummmm, jak romantycznie- usłyszałam za sobą głos, na co się zaśmiałam -Mam film, siadaj- dodał i puścił płytę
Usiadłam na kanapie, obok mnie Lou. Przykryłam nas kocem, a chłopak podał mi łyżeczkę. Ze stolika wziął pudełko lodów. Co do filmu... był.. troszkę straszny. Korzystając z okazji wtuliłam się w tors. On sam mocno objął mnie w pasie, a drugą ręką głaskał moje włosy. Uczucie to było niesamowite, a ciarki szalały na ciele. Postanowiłam się skupić na filmie, a nie na Marchewce.

Film skończył się. Wyswobodziłam się z uścisku Louisa i przeciągnęłam się. Przeczesałam włosy ręką, i popatrzyłam na chłopaka. Na początku przyglądał mi się z powagą, ale potem wybuchł śmiechem. Zdezorientowana patrzyłam na niego.
-Ej co jest grane?- zapytałam
-Masz tu lody- powiedział wskazując na miejsce niedaleko mojego kącika ust
-Tu?- zapytałam próbując zetrzeć plamę
-Nie, tu- odparł rozbawiony
-Tu?
-Nie!
-No kurwa!
Jeszcze raz się zaśmiał po czym przybliżył do mnie. Czułam jego oddech na swoim policzku. Dotknął swoimi ustami miejsca, w którym miałam plamkę, po czym jego warki zmieszały się z jego językiem, który był niezwykle sprawny. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Po chwili odsunął się
-Hmmm... mniam- powiedział z uśmiechem na co ja zaczęłam się śmiać.


_____________________________
I kolejny rozdział. Taki se. Jeżeli czytacie, komentujcie!
Jeżeli możecie, polećcie tego bloga na swoich, byłabym bardzo wdzięczna.
Trzymajcie się!

Rosalie

21 komentarzy:

  1. świetny jest !
    czekam na kolejny ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. jest mega ! po prostu uwielbiam wiecznie niewyżytego Tomlinsona :) pisz jak najszybciej następny !

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział bardzo romantyczny ^^, heheh , musisz napisac jak najszybciej następny :D. Czekam ;D . chciałąbym czytać twoje książki ;pp .

    OdpowiedzUsuń
  4. ahh jak romantycznie :) I like it hehs :) czekam na tenth <3

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie już 35, więc zapraszam ;)
    www.paradise-with-you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG, jakie... romantyczne? :D Aż miałam takie ciarki... w brzuchu... Dziwne uczucie... -,- Hyh, dobra, rozdział już chyba powinnaś doskonale wiedzieć jaki, także ten... się już nie rozpisuję. :D
    Czekam... ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. cześć u mnie pojawił się 32 rozdział z perspektywy Blanki na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/ . zapraszam do komentowania i czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niall idioto naucz się żreć !
    To mnie rozwaliło :D
    Super blog ! Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mi się podoba :*
    Mam nadzieje że uraczysz mnie tym zaszczytem i wpadniesz na mojego bloga .
    Także o 1D ;)
    http://onedirectiontoniemojabajka.blogspot.com/
    Dopiero dzisiaj go założyłam więc jeśli chcesz poczytać inne me wypociny zapraszam na drugiego
    onedirection-in-mylife.blogspot.com

    Bardziej mi zależy żebyś skomentowała pierwszy podany ;)
    Z góry dziekuję :*
    -Milka xoxo

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział super. Taki romantyczny. Oczywiście to: "Naill ty idioto naucz się żreć!" rozwaliło mnie. przez kilka minut tarzałam się ze śmiechu po podłodze. Masz bardzo fajnego bloga.:D
    Zapraszam do mnie:
    opowiadanie-1d-boys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział świetny. Fajnie piszesz. Ogółem blog fajny. Zapraszam do mnie.
    all-for-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka końcówka romantyczna ;) oby tak dalej
    następny rozdzial pleas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie piszesz ;d Po prostu cudoo :* Czekam z niecierpliwością na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeju. Jejciu. O Mamusiu. Jaki cudowny. Mogę smiała powiedzieć że to jest jeden z moich ulubionych blogów. czekam na nexta ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. przeczytałam na jednym tchu od A do Z i jestem pod wrażeniem! Dodaje do obserwowanych!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. I every time used to read article in news papers but now as I
    am a user of internet thus from now I am using net for posts,
    thanks to web.

    my web page :: Converse

    OdpowiedzUsuń
  16. Hello, just wanted to tell you, I enjoyed this post. It was inspiring.
    Keep on posting!

    Here is my homepage; Gucci Sito Ufficiale

    OdpowiedzUsuń
  17. My programmer is trying to convince me to move to .net from PHP.
    I have always disliked the idea because of the costs.
    But he's tryiong none the less. I've been using WordPress on various websites for about a year and am anxious about switching to another
    platform. I have heard fantastic things about blogengine.
    net. Is there a way I can import all my wordpress posts
    into it? Any help would be really appreciated!

    Here is my blog: Louis Vuitton Bags

    OdpowiedzUsuń
  18. This is very fascinating, You're an overly professional blogger. I've joined your rss
    feed and sit up for in the hunt for extra of your wonderful post.
    Also, I have shared your site in my social networks

    Here is my site: Abercrombie France

    OdpowiedzUsuń
  19. Greetings! I've been reading your site for a while now and finally got the courage to go ahead and give you a shout out from Atascocita Texas! Just wanted to mention keep up the great work!

    Feel free to visit my blog post :: Oakley Holbrook

    OdpowiedzUsuń
  20. This is a topic that is near to my heart.
    .. Cheers! Exactly where are your contact details though?


    Here is my web page :: Sac Louis Vuitton

    OdpowiedzUsuń
  21. Thanks very nice blog!

    Feel free to surf to my homepage: Louis Vuitton Handbags Outlet

    OdpowiedzUsuń